Koniec pucharowej przygody. BKS przegrywa z Wisłą

TEKST
22 maja 2012 , 20:51
Koniec pucharowej przygody. BKS przegrywa z Wisłą

BKS nie awansował do półfinału Pucharu Polski ŚZPN.

KS Wisła – BKS Stal 1:0 (0:0)

Bramki: 51. Wuwer z rzutu karnego,
Wisła: Żerdka, Wuwer (60. Tomala), Kotrys, Pietraczyk, Pilch, Juroszek (79. Mojżesz), Płoszaj, Lapczyk, Sekuła (83. Cieślar), Struś (65. Czarniak), Czyż T.
BKS: Góra, Suda, Rucki II, Boczek, Sieńkowski, Antczak, Zdolski, Czaicki (70. Kocur), Jurczak (59. Wawrzyniak), Schie (46. Rucki II), Pęszor
Żółte kartki: Kotrys - Schie

W ćwierćfinale Puchru Polski na szczeblu wojewódzkim BKS Stal zagrał na wyjeździe z KS Wisłą. Rywal poziomem gry nie odstępował wcześniejszym przeciwnikom Stali w lidze czy Pucharze Polski, ale na boisku gospodarze prezentowali się lepiej do podopiecznych Marka Mandli.
Już pierwsza minuta gry pokazała, że bielszczanie nie będą mieli łatwo. Po akcji Strusia przez kolejne kilk minut za boiskiem leżał Łukasz Antczak z potężnym krwotokiem z nosa. W pierwszej części gry drużyną przeważającą byli gospodarze, ale BKS miał dwie dogodne okazje do zdobycia gola. Najpierw z woleja uderzył Damian Zdolski ( obok bramki), a później strzał Antczaka nogami obronił Żerdka. Wisła z kolei miała najlepszą okazję do objęcia prowadzenia w 38. minucie, gdy sam na sam z Górą wychodził Płoszaj. Piłkarz gospodarzy miał dużo czasu i dużo możliwości wykończenia akcji, ale strzelił niecelnie.
Na początku drugiej połowy sędzia podyktował rzut karny dla Wisły, za faul Góry na Strusiu. Była to pierwsza wątpliwa decyzja sędziego. Jedenatkę wykorzystal Wuwer, który kilka minut później musiał opuścić boisko. W 60. minucie Dariusz Rucki I główką skierował piłkę do siatki, ale sędzia nie uznał gola. Nie wiadomo czemu, bo o spalonym nie mogło być mowy ( kolejny błąd arbitra). Sędzia najwyraźniej zupełnie się pogubił, bo kilka minut później zamiast pokazać żółtą kartkę Tomali pokazał ją Kotrysowi. Mimo słabszego dnia sędziego BKS walczył i próbował doprowadzić do remisu. Bliski szczęścia był w 76. minucie Rucki I, który główkował minimalnie nad bramką. Trzy minuty później powinno być 1:1, ale będący sam na sam Zdolski strzelił z woleja obok bramki. Bielszczanie walczyli, ale nie udał się już doprowadzić do remisu. Szkoda, że podopieczni Marka Mandli zaczęli grać tak, jak potrafią dopiero po stracie gola. Przegrana z Wisłą oznacza pożegnanie się bielszczan z rozgrywkami Pucharu Polski.